Bruichladdich Classic Laddie – test whisky

Przeczytanie tekstu zajmie Ci ok. 2 min.
bruichladdich laddie classic
Charakterystyczna butelka Bruichladdich laddie classic

Mało która whisky tak mocno kojarzy mi się z latem, jak single malt Bruichladdich The Classic Laddie. Idealna na ciepłe dni, na leniwe sączenie w ogrodzie.

Magia Bruichladdich

Myślisz Islay, mówisz torf. W sumie to racja, ale… Przykład gorzelni Bruichladdich pokazuje, że nie wszystko jest tak oczywiste, na jakie wygląda.

Bruichladdich to destylarnia znajdująca się na wyspie Islay, znana ze swojego innowacyjnego podejścia do produkcji whisky. W gorzelni tej często eksperymentują z różnymi rodzajami jęczmienia, metodami produkcji i pomysłami na dojrzewanie trunku w beczkach. Bruichladdich bardzo wyraźnie podkreśla też lokalne pochodzenie i tradycyjne rzemiosło, uwypuklając między innymi wpływ lokalnych składników i warunków na smak ich whisky. Można by powiedzieć, że chcą w ten sposób obalić tezę, że Islay musi równać się torfowa whisky. Nie, nie musi a Bruichladdich Classic Laddie jest tego najlepszym przykładem. Tym bardziej że w destylarni doskonale wiedzą, jak stworzyć torfowe potwory.

Gorzelnia ta odpowiada nie tylko za markę Bruichladdich, ale też mocno torfową whisky Port Charlotte (pisałem np. o Port Charlotte 10yo czy Port Charlotte Scottish Barrley) oraz hipertorfową whisky Octomore.

Wróćmy jednak do naszej Bruichladdich Classic Laddie. To flagowy produkt destylarni, „podstawka” jak by powiedzieli co poniektórzy, ale jaka!!

Beczki po bourbonie plus brak filtracji na zimno plus woltaż 50% alk. – brzmi jak przepis na sukces.


Moja opinia o Bruichladdich Classic Laddie

wzrok: jasny, słomkowy

zapach: łąka, kwiaty, cytrusy (melon), zielone owoce z sadu, siano

smak: „orzeźwiający napój cytrusowy”, sól morska

finisz: odpowiednio długi, owocowy


Ta Bruichladdich to faktycznie Classic

Odkąd po raz pierwszy spróbowałem Laddie Classic, chyba żadna inna single malt tak mocno nie kojarzy mi się z kategorią „delikatna whisky”, jak właśnie ta butelka. Klasyka jeśli chodzi o łagodne single malt o owocowym charakterze.

I żeby była jasność – wiele innych szkockich whisky można określić jako „owocowe” – to może być choćby Aberfeldy czy Old Pulteney (to niej z resztą jeszcze wrócę). Jednak w przypadku Bruichladdich Classic Laddie dominantą jest delikatność i łagodność.

Ta whisky jest bardzo „trawiasta”, kwiatowa, przez co niezwykle aromatyczna. W smaku natomiast przekłada się to na delikatną słodycz, coś jak sałatka owocowa. W ten sam sposób opisywałem też Old Pulteney 12yo oraz Tobermory 10yo (także trochę whisky Tobermory 12yo). Wszystkie te whisky łączy przyjemnie owocowy charakter oraz….

…bryza morska. Destylarnia Bruichladdich to wybrzeże Islay, zakład Tobermory to wyspa Mull, a gorzelnia Pulteney to północne rubieże Highlands i portowe miasto Wick. Stąd też ten wspólny mianownik – leciutki zapach morza i subtelny posmak soli morskiej.

Bruichladdich Classic Laddie to mój must have w barku, szczególnie na ciepłe, wiosenno-letnie dni. Wg mnie to jedna z najlepszych relacji ceny do jakości na rynku. I niech cię nie przestraszy ani duża moc, ani brak określonego wieku whisky. Tę butelkę po prostu musisz mieć „na rozkładzie”. Kropka!

PS: Classic Laddie to nie żadna „lejdi”. Słyszałem nie raz, nie dwa taką wymowę nazwy. Laddie to ladi tak jak Bruichladdie to „bruchladi”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.