Pulteney – alfabet whisky

Przeczytanie tekstu zajmie Ci ok. 3 min.
whisky_old_pulteney_szkocka_krata
Old Pulteney © Pulteney Distillery

Moim zdaniem to jedna z ciekawszych szkockich gorzelni. Pomimo tego, że produkty z destylarni Pulteney mają swoich zagorzałych zwolenników, jak również zaciekłych przeciwników.

Pulteney – morski single malt

Pulteney (Old Pulteney to marka whisky) to destylarnia, którą powinien znać każdy, absolutnie każdy fan whisky. To moje zdanie, którego będę bronił!!

Gorzelnia położona jest w północnym Highlands. Przez wiele lat był to zakład najdalej wysunięty na północ – oczywiście nie licząc Orkad. Odkąd pojawiła się gorzelnia Wolfburn (2013 r.), to jej przypadło to miano. Niemniej, położenie destylarni mocno determinuje jej charakter. Wick – miejscowość, gdzie mieści się gorzelnia, leży daleko na północy. Żeby zobrazować, co to znaczy „daleko na północy”, powiem tylko, że Wick leży 3 stopnie geograficzne dalej na północ niż Moskwa, praktycznie na tej samej szerokości geograficznej co Göteborg czy Ryga.

whisky_pulteney_szkockakrata
Wick © Pulteney Distillery

Gorzelnia została założona dawno temu, bo w 1826 roku przez James’a Hendersona. Działo się to wszystko w latach rozkwitu Wick, kiedy miejscowość ta była europejską „stolicą” połowu śledzi. Destylarnia mieści się w rejonie zwanym Pulteneytown. Nazwa dzielnicy i tym samym gorzelni pochodzi od Sir William Pulteney’a. Był to brytyjski poseł oraz gubernator Brytyjskiego Związku Rybołówstwa, jeden z najbogatszych Brytyjczyków swoich czasów. To on zlecił inżynierowi Thomasowi Telfordowi zaprojektowanie i nadzorowanie budowy nowego portu w Wick.

Destylarnia Pulteney przez lata swego istnienia przeżywała wzloty i upadki, była sprzedawana i kupowana, produkowano tam pełną parą, a także zawieszano działalność. W 1995 roku gorzelnia w  trafiła pod skrzydła Inver House Distillers (obecnie wchodzi w skład International Beverage Holdings). Firma ta zainwestowała w zakład nie szczędząc nakładów na renowacje.

Old Pulteney – whisky z morską duszą

Whisky Old Pulteney swój charakter zawdzięcza kilku rzeczom. Po pierwsze – położenie destylarni, o którym pisałem. Nie sposób tego nie wykorzystać i tak np. magazyny (dwa nowoczesne, stelażowe i trzy tradycyjne typu dunnage z klepiskiem na podłodze) ulokowane są nad samym morzem, przez co beczki chłoną morską bryzę.

Drugą unikatową rzeczą są alembiki. Butelka IOld Pulteney odzwierciedla kształt alembika pierwszej destylacji. Co się rzuca w oczy, to charakterystyczna bańka zamiast długiej, łabędziej szyi. Alembik ten jest także nietypowo zakończony – jest po prostu ścięty. Alembik drugiej destylacji ma aż 6 metrów wysokości, a jego szyja wygina się w odwrócone „U”. Wszystko to widać na zdjęciu poniżej.

Jaki więc będzie destylat z takich alembików (dodatkowo w gorzelni wciąż wykorzystuje się wężownice do kondensacji)? Na pewno estrowy, aromatyczny, trochę siarkowy, roślinny.

whisky_pulteney_szkockakrata
Alembiki Old Pulteney © Pulteney Distillery

Gorzelnia wykorzystuje różne beczki do maturacji swojej whisky.  Są to zarówno baryłki z dębu amerykańskiego, jak i europejskiego, ex-burbon oraz ex-sherry. Praktycznie wszystkie produkty są rozlewane bez filtracji na zimno (wyjątek stanowi dwunastoletnia podstawka). W ofercie znajdują się zarówno whisky „wiekowe”, jak i tzw. NAS whisky.

Spośród całej gamy produktów warto zwrócić szczególną uwagę na kilka z nich. Oczywiście przygodę warto zacząć od przywołanej powyżej Old Pulteney 12yo. Następnie pozycją obowiązkową jest Old Pulteney 17yo – cudownie słodka i subtelnie korzenna. Kilka lat starsza – Old Pulteney 21yo została uznana World Whisky of the Year 2012 w kultowym przewodniku Jim’a Murray’a  Whisky Bible (edycja 2012). Na koniec (last but not least !!) – świetna Old Pulteney rocznik 1989. To limitowana edycja, która w 2016 roku zdobyła tytuł najlepszej whisky single malt w konkursie World Whiskies Awards. Co urzekło jurorów ? Piękny kwiatowo-owocowy aromat i smak, które złamane są delikatnym torfem. Wszystko dzięki temu, że starzenie odbywało się w beczkach z dębu amerykańskiego po burbonie, w którym wcześniej leżakowała torfowa whisky (wieść gminna niesie, że był to Laphroaig).

Portfolio firmy ciągle się zmienia. OP 17yo nie jest już produkowana, a w zamian pojawiła się cała gama nowych whisky, o których możecie przeczytać więcej w tym artykule.

Na koniec – nie będę ukrywał, że to jedna z moich ulubionych destylarni. Cenię w niej owocowość, bogactwo estrowych aromatów, oleistą gęstość, a przede wszystkim ten morski akcent, który ubogaca whisky. Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.