Six Isles Blended Malt – test whisky
Whisky w stylu blended malt nie jest zbyt często spotykana na rynku. Trzeba jej raczej poszukać w sklepach specjalistycznych niż w pierwszym lepszym markecie. W czasie tych poszukiwań warto rozejrzeć się za whisky Six Isles.
Wyspiarski Blended Malt
Szkockie Wyspy oficjalnie nie stanowią odrębnego regionu produkcji whisky w Szkocji. Zgodnie z przepisami należą do regionu Highlands (wyjątek dotyczy wyspy Islay). Zwyczajowo jednak niektórzy wydzielają ten obszar, na który składają się wyspy: Arran, Mull, Jura, Skye oraz Orkady.
Six Isles to whisky blended malt oddająca charakter tego „nibyregionu”, dodatkowo okraszona mocą whisky z Islay. Whisky blended malt kupażowana jest wyłącznie z różnych single malt. Nie należy więc mylić jej z blended whisky!
Skoro wiemy, że ta whisky pochodzi ze szkockich Wysp, to można pokusić się o próbę określenia, co składa się na Six Isles:
- Na wyspie Arran znajduje się destylarnia o tej samej nazwie, gdzie produkuje się delikatną, owocową whisky (np. Arran 14yo).
- Mull reprezentuje destylarnia Tobermory. Jedna gorzelnia, a dwa rodzaje whisky – lekka, owocowa whisky Tobermory (np. Tobermory 10yo) oraz jej torfowa odmiana – Ledaig (np. Ledaig 10yo).
- Wyspa Skye to z kolei destylarnia Talisker ze swoją morską i dymną whisky (np. Talisker Dark Storm).
- Dalej mamy wyspę Islay, która jest oficjalnie odrębnym regionem produkcji whisky w Szkocji. Islay to królestwo torfu, z niej pochodzą torfowe potwory (np. Ardbeg Ten czy Caol Ila 12yo). Co znalazło się w składzie Six Isles – trudno powiedzieć.
- Z okien destylarni Caol Ila widać wyspę Jura. Działa tam destylarnia o tej samej nazwie i produkuje dość specyficzne whisky – trochę owocowe, nieco torfowe (np. Jura Superstition)
- Ostatni element to Orkady. Znajdują się tam dwie destylarnie – Highland Park i Scapa.
Highland Park (np. podstawowa 10yo) to whisky nieoczywiste – lekko owocowe, trochę morskie i dymne. Scapa to z kolei soczyście owocowe destylaty (np. Scapa Glansa). Który z destylatów trafił do Six Isles – nie wiadomo.
Six Isles Blended Malt to produkt firmy Ian Macleod Distillers – niezależnego bottlera i blendera. Ta whisky została butelkowana jest z mocą 43% (ale bez filtracji na zimno), bez określenia wieku, bez dodatku karmelu. Cena jest w granicy 150 – 200 złotych.

Moja opinia o Six Isles Blended Malt
Wzrok: jasnozłoty
Zapach: siano i sucha trawa, cytryna, wanilia, przypalony olej, lekki torf – jak chemia przemysłowa, delikatna sól morza
Smak: pieprz i wanilia, lekki posmak torfu, do tego owoce – grejpfrut ?
Finisz: średniodługi, w miarę słodki
Charakter wysp w Six Isles
Six Isles Blended Malt to ciekawa mieszanka. Nie dominuje tu żadna wyspa. Taki balans pomiędzy tym, co mogą zaoferować Wyspy.
Odnajdziemy w niej lekkie destylaty, nieco zbożowe, trawiaste, dopełnione owocami i posmakiem przypraw. Z drugiej strony wyczuwalny jest dym – nie jest to nic ciężkiego i dominującego, tylko uzupełnienie/przełamanie charakteru trunku. Wszystko razem owiane jest morskim oddechem (jak na wyspy przystało).
Generalnie trzeba przyjąć, że to przyjemnie owocowa whisky, z dymno-morskim akcentem. Jest to pozycja naprawdę warta spróbowania, relacja ceny do jakości wypada bardzo korzystnie. W stosunkowo niewielkich pieniądzach mamy ciekawy produkt. Szczególnie dla osób, które zaczynają przygodę z whisky. Polecam poszukać, kupić, spróbować. Warto.
A jeśli zaciekawiły was wyspiarskie whisky, to warto skosztować jeszcze ciekawszej – Rock Island (Rock Oyster) Blended Malt.




