Auchentoshan Heartwood – test whisky

whisky_auchentoshan_szkocka_krata

Auchentoshan Heartwood

Whisky Auchentoshan Heartwood

Gorzelnia, która wyróżnia się tym, że destyluje whisky trzykrotnie, w trzech alembikach. Mowa oczywiście o firmie Auchentoshan. Potrójna destylacja jest typowa dla produkcji whiskey w Irlandii. Firma jest z tego wyjątkowo dumna – na każdej butelce widnieje hasło, że każda kropla została trzykrotnie destylowana, a trzy alembiki widnieją m.in. na korku butelki. Dzięki temu zabiegowi, whisky z tej destylarni jest gładka i delikatna, a bardziej wyraziste akcenty otrzymuje między innymi poprzez kombinacje różnych beczek używanych w czasie leżakowania.

Destylarnia Auchentoshan jest jedną z nielicznych, która przetrwała w regionie Lowlands. Niegdyś bardzo prężnie działający obszar Szkocji, dziś reprezentowany przez kilka gorzelni. Jeśli trzeba by było je jakoś scharakteryzować, uśrednić, to whisky z Lowlands są delikatne, kremowe, floralne.

Single malt Auchentoshan Heartwood leżakowana jest w beczkach po burbonie oraz po sherry Oloroso, nie ma deklaracji wieku, jest niefiltrowana na zimno i rozlana z mocą 43% alk. Sprzedawana jest w butelkach o pojemności 1 litra.

Moja opinia o Auchentoshan Heartwood

Wzrok: bursztyn

Zapach: delikatnie, słodko, owoce, ale tylko lekki posmak – pomarańcza, jabłko, lekko orzechowo, kawa cappuccino/likier kawowy

Smak: słodko, wanilia, czekolada z orzechami

Finisz: długi, ciepły, czekoladowy

Cena: 150-200 złotych

Skoro to Auchentoshan, to na pewno jest delikatnie, aksamitnie, skoro to kombinacja beczek po burbonie i po sherry, to na pewno jest słodko. Taki właśnie jest Heartwood. Smaczna, delikatna i słodka whisky z ewidentnym kawowym akcentem. Niezły przedstawiciel destylarni z Lowlands.

Auchentoshan Heartwood to propozycja dla tych wszystkich, którzy lubią lekkie whisky. Mnie kojarzy się ona z cappuccino o posmaku czekoladowo-orzechowym. Fajna propozycja na popołudniowy dodatek do deseru.

Kilka razy miałem okazję zaserwować Auchentoshan Heartwood osobom, które twierdziły, że nie lubią whisky. Argumentowały to między innymi tym, że whisky gryzie w gardło, śmierdzi i w ogóle to po prostu bimber 🙂 Sytuacja zmieniała się diametralnie wraz z podaniem Auchentoshan Heartwood. Jakież było zaskoczenie, że whisky może być taka kremowa, taka delikatna. Skojarzenia z kawą latte nasuwały się wszystkim degustującym. Dlatego też lubię serwować Auchentoshan (często to właśnie Auchentoshan Heartwood) podczas degustacji whisky, które mam przyjemność prowadzić. Szczególnie wówczas, gdy wśród uczestników jest sporo osób, dla których będzie to pierwszy (no może drugi) kontakt z whisky. Single malt z tej destylarni doskonale sprawdzają się jako przykład whisky łagodnych, delikatnych, aksamitnych.

Może Ci się również spodoba