Degustacja whisky, czyli co i jak
Degustacja whisky – krok po kroku
Whisky pija się w taki sposób, w jaki się lubi! To najważniejsze. Jeśli lubisz pić Ardbega z colą – twoja sprawa. Jeśli pijasz Glenmorangie z dużą liczbą kostek lodu – ok. Warto spróbować spokojnego degustowania, ponieważ whisky ma bogatą gamę zapachów i smaków. Z doświadczenia podpowiem, że degustacja whisky potrzebuje przede wszystkim… spokoju. Ciche popołudnie lub ewentualnie wczesny wieczór są moim zdaniem najlepsze. Podpowiadam też, aby nie siadać do degustacji po posiłku obfitującym w mocne smaki i zapachy (np. pizza z tabasco polana gęsto sosem czosnkowym 😛 ). Nie wskazane jest również palenie tytoniu, a także używanie mocnych perfum.
Usiądź wygodnie, nalej do kieliszka porcję whisky. Najlepiej sprawdzi się kieliszek w kształcie tulipana. Pozwoli on skumulować aromaty whisky. Najważniejsze, nie śpiesz się. Degustacja whisky potrzebuje czasu…
Degustacja whisky – no to zaczynamy
Popatrz w swoje szkło. Whisky może mieć barwę słomy, złota, bursztynu czy nawet rubinową. W dużej mierze decydują o tym dwa czynniki – wiek whisky i użyta beczka. Jasna barwa może wskazywać na młody destylat. To także znak, że raczej mamy do czynienia z whisky z beczek po burbonie. Im ciemniejsze tony, tym whisky powinna być starsza, choć to nie reguła. To także może świadczyć o tym, że whisky leżakowała w beczkach po sherry. Rzecz jasna w świecie whisky są także takie, które nie poddadzą się tym regułom (jasna whisky z beczk po sherry PX – dlaczego nie!). Inna sprawa, dojrzewanie (albo przynajmniej są finiszowanee) w innych niż ww. beczki (np. po rumie czy po jakimś innymi winie) też będzie miało inny wpływ na wygląd trunku.
Zapach whisky
Nie wkładaj od razu nosa w kieliszek 🙂 To jednak minimum 40-to procentowy alkohol, który może nieźle podrapać w nos. Postaraj się złapać aromaty, które swobodnie się unoszą. Po chwili sięgnij głębiej. Pamiętaj, że jako pierwszy ulatuje alkohol, dlatego warto chwilkę poczekać przed “właściwym” wąchaniem 🙂
Spróbuj nazwać to, co czujesz. Opisz to tak, jak potrafisz. Moim zdaniem nie warto silić się na wyszukane nazewnictwo. Dobrym sposobem jest używanie porównań (pachnie jak …..) albo metafor (np. kwitnąca, wiosenna łąka). Ja często odwołuję się do skojarzeń – z kim/z czym/z jakim miejscem/z jaką porą roku… itd. kojarzy mi się to, co wącham. To pomaga nazwać aromaty. Whisky może mieć całą gamę zapachów i pachnieć zbożowo, owocowo, kwiatowo, łąkowo, ale także morsko lub silną wędzonką. Oczywiście, każdą z tych grup można rozkładać na części pierwsze.
Smak whisky
Pierwszy łyk – nie za duży, ale i nie za mały. Taki, żeby przyzwyczaić język do alkoholu. Często smak jest kontynuacją zapachów, ale czasami pojawiają się nowe akcenty. Podobnie jak z zapachami – spróbuj opisać, co wyczuwasz. Paleta smaków jest równie bogata. Delikatne whisky to np. lekka słodycz – trochę miodu, gruszki, jabłka, orzechy. Inny rodzaj to m.in. whisky mocno owocowe, gdzie wyczuwalne są soczyste owoce tropikalne lub trochę kwaskowate cytrusy. Cięższe w smaku whisky charakteryzują się zaś posmakiem czekolady, suszonych owoców, rodzynek. karmelu. W dymnych whisky w smaku często wyczuwalne są wędzonki,pieczonki, ale również akcenty morza (sól, owoce morza, wodorosty). Oczywiście, jest też cała gama whisky wytrawnych, w których nie znajdziemy nic ze słodkich owoców czy czekolady, za to posmak winny czy cierpki.
Pijąc whisky pamiętaj o tym, aby zwrócić uwagę na tzw. finisz, czyli to, co pozostaje po przełknięciu whisky.
Podsumowanie
Degustacja whisky pozwala delektować się trunkiem w sposób świadomy. Zwróć uwagę jak wygląda – jaką ma barwę, jaką konsystencję. Powąchaj ją, poszukaj skojarzeń, nazwij, co czujesz. Spróbuj wyczuć czy smak uzupełnia się z zapachem. Degustacja whisky to naprawdę fajna przygoda. Jest kilka “zasad” (choć nie lubię tego określenia) jak pić whisky. Można spróbować, jak zmieni się whisky po dodaniu do niej niewielkiej ilości wody. Whisky może pachnieć i smakować przeróżnie, prawie każdy region Szkocji może się charakteryzować pewnym różnicami. Dlatego warto poznawać świat whisky nieśpiesznie, krok po kroku.