Arran – alfabet whisky

arran_szkockakrata

Arran – widok na destylarnię (źródło: wikimedia)

Arran – samotnik z wyspy

Destylarnia Arran jest jedyną gorzelnią znajdującą się na wyspie o tej samej nazwie. Fakt, że jest ona jedna jedyna jest o tyle dziwne, że na początku XIX wieku było ich tam bardzo wiele. Wyspa Arran była rajem dla różnego rodzaju gorzelników, w tym dużej mierze nielegalnych. Jednakże, wszystkie gorzelnie zakończyły swój żywot bardzo szybko. Przez ponad 150 lat na wyspie nie działała żadna destylarnia.

Sytuacja zmieniła się w 1994 roku, czyli stosunkowo niedawno, gdy w miejscowości Lochranza powstała firma Isle of Arran Distillery. Kierownikiem całego projektu był Harold Currie, człowiek przez całe lata związany z branżą. Po zamontowaniu osprzętu – kadzi, alembików itp. – ruszyła produkcja. Pierwsza destylacja w nowej gorzelni miała miejsce w 1995 roku. Destylarnia oficjalnie zaliczana jest do regionu Highland, choć niektórzy szkockie Wyspy (nie licząc Islay) “wydzielają” do podkategorii, oddzielnej grupy (jakkolwiek by tego nie nazwać). Pamiętać jednak trzeba, że póki co, zgodnie z przepisami, wyspy to Highland.

Prawo stanowi że, whisky musi co najmniej 3 lata leżakować w dębowych beczkach. W związku z powyższym pierwsza whisky Arran (a co za tym idzie pierwsze przychody) mogły się pojawić dopiero w 1998/1999 roku. Firma znalazła jednak ciekawy sposób na zdobycie kapitału. Po pierwsze – wystawiła na sprzedaż świeży spirytus (jeszcze przed zakończeniem dojrzewania). Chętni musieli wpłacić w sumie 2400 dolarów, co dawało im w efekcie 240 butelek whisky. Po drugie – firma wyemitowała także obligacje, które dawały nabywcom prawo otrzymania 12 butelek nowej whisky w 2001 roku.

arran_szkockakrata

Arran – magazyn (źródło: wikimedia)

Era single malt Arran

Pierwszy single malt Arran pojawił się w 1998 roku. Następnie, wraz z dojrzewaniem destylatów, zaczęły się pojawiać kolejne edycje. Destylarnia chętnie sięgała (i sięga nadal) po technikę finiszowania whisky w różnego rodzaju beczkach. W ofercie pojawiły się single malt finiszowane chociażby po porto czy po tokaju. Z czasem na rynku pojawiło się coraz więcej whisky “wiekowej” (np. Arran 10yo, Arran 14yo) zamiast whisky bez określonego wieku.

W Arran nie boją się eksperymentowania. W 2010 roku postanowiono spróbować stworzyć torfową wersję whisky. Zawartość fenoli (czyli “zatorfienie”) nie jest imponująca – ok. 15-20 ppm w zależności od partii (batch’a). Whisky ta sprzedawana jest pod marką Machrie Moor – to także nazwa pola torfowego na wyspie.

Czy po 20 latach istnienia można powiedzieć już jaki charakter ma whisky z tej destylarni? Z tych, które miałem okazję samemu spróbować oraz ze wszystkich opisów innych, których jeszcze (podkreślam – jeszcze 🙂 ) nie dane mi było poznać, można przyjąć, że są to whisky cytrusowe, owocowe, przyjemnie słodkie. Na pewno duży plus za to, że są to whisky niefiltrowane na zimno i niebarwione karmelem. Oczywiście, każda edycja “rocznikowa” czy poszczególne finisze w przeróżnych beczkach będą się od siebie różnić. Jednakże, gdyby naprawdę szukać dla nich jakiegoś wspólnego mianownika, to byłaby to delikatna, cytrusowa słodycz.

Przychody i perspektywy dla firmy muszą być korzystne, bowiem w 2017 roku ruszyła budowa kolejnej ich gorzelni – Lagg. Jak zapowiadają właściciele firmy oraz master blender – ma tam być przeniesiona produkcja torfowej Machrie Moor, co z kolei ma uwolnić dodatkowe moce przerobowe w macierzystej destylarni w Lochranza. Wygląda na to, że Arran już w niedługim czasie przestanie być jedyną gorzelnią na wyspie. Pozostaje jedynie kibicować dalszemu rozwojowi firmy.

Może Ci się również spodoba