Whisky 2020 roku

Przeczytanie tekstu zajmie Ci ok. 2 min.

Whisky 2020 roku wybrana

Poprosiłem Was, abyście wybrali whisky 2020 roku. Nie spośród tych, które piliście ani nie wśród tych, które pojawiły się w ubiegłbym roku na rynku. Wybór dotyczył tych, które były opisane na tym blogu. Szczegółowe zasady oraz spis whisky, na które można było głosować, można zobaczyć ➡ w tym artykule.

Walka o palmę pierwszeństwa rozgorzała na dobre.  Głosy spływały, butelki wskakiwały na „pudło” i z niego spadały. Jednak po pewnym czasie dało się zaobserwować, że o czołowe lokaty będzie walczyło kilka whisky. Ostatecznie wyniki wyglądają następująco…

Whisky 2020 roku jest Glenfarclas 15yo Tudor House

Złota medalistka w rankingu whisky 2020

Dość szybko Glenfarclas 15yo TH umiejscowiła się w czołówce. W pewnym momencie była na miejscu trzecim, spadła na chwilę z pudła – na miejsce 4-te, by następnie błyskawicznie odrobić straty, zająć 1-sze miejsce i nie opuścić go już do końca. Vox populi, vox dei.

W czym tkwi fenomen tej whisky? Wszak sam oceniłem ją dość wysoko w swojej recenzji na blogu. Whisky dobrze zbudowana, krzepka, o słusznym woltażu. To pewnie czynniki, które miały niebagatelny wpływ na wynik. Do tego pewna moda na „sherrybomby”. Choć nie wiem, czy akurat ta butla taką bombą jest. Oczywiście, jest to mocno „sherrowana”, ale nie jest przesiąknięta beczką na wskroś. Daleko jej do tych totalnych, aż czarnych, sherry whisky. Może właśnie ten balans wywindował ją na 1-sze miejsce.

Tudor House i Jarosław Buss – gratuluje bottlingu!! Czytelnicy tego bloga uznali, że to najlepsza spośród wszystkich opisanych butli w 2020 roku.

Drugie miejsce zajmuje Aberlour A’bunadh 59

Czy drugie miejsce dla kolejnej sherry whisky potwierdza tezę, że obecnie mamy modę na tego typu single malt’y? Chyba trochę tak. Nie chcę bynajmniej umniejszać jakości Aberlour, ale ktoś, kto śledzi co ostatnio jest  butelkowane chyba przyzna, że sherry whisky mają swój czas. I znowu, jak w przypadku Glenfarclas, A’bunadh to nie jest taka megahiper sherrybomb w kolorze mocnej herbaty. Jest solidna, bardzo przyjemna, nawet pomimo wysokiej zawartości procentów – bardzo pijalna.

Springbank 10yo i trzecie miejsce

Klasyka gatunku na miejscu 3-im

Ach, jak raduje się me serce! Ta whisky to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Ktoś może powie – phi, podstawka, phi, oficjalny bottling, phi, żaden cask strength. To wszystko prawda, ale Springbank to żadne „phi”. Myślę, że każdy kto pozna się z tą single malt stwierdzi, że musi zgłębić, co też Campbeltown ma jeszcze do zaoferowania. Ta butelka to absolutne must have w barku. Uwielbiam do niej wracać.

Pozostałe głosy w rankingu

Podglądając wyniki długo myślałem, że jedno z medalowych miejsc zajmie Glen Scotia 15yo – długo była w czołowej trójce. Podobnie jak Talisker Port Ruighe. A z resztą… zobaczcie sami, jak się rozłożyły Wasze głosy.

Dziękuję bardzo wszystkim, którym chciało się wziąć udział w tej zabawie. Miło mi, że poświęciliście swój cenny czas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.