Maker’s Mark Distillery – alfabet whisky

Przeczytanie tekstu zajmie Ci ok. 2 min.

Jedna z najpopularniejszych, najpowszechniej dostępnych marek spośród amerykańskich whiskey. A dokładniej amerykańskich burbonów. Oto historia, jak powstaje Maker’s Mark.

Rodem z Kentucky

To jeden z najstarszych stanów, który jako piętnasty dołączył do Unii, po wydzieleniu ze stanu Wirginia. Kentucky leży na środkowym wschodzie USA i jest kolebką amerykańskiego gorzelnictwa. Prawdopodobnie dlatego, że na obszarze tego stanu dominuje uprawa kukurydzy, a od niej już krok do burbonów. Mniej więcej w samym centrum stanu leży Loretto, niewielkie miasteczko, w którym działa gorzelnia Maker’s Mark.

I choć historia tego burbona nie jest imponująco długa (data założenia to 1953 rok), to droga, jaką przeszła marka i miejsce, w którym jest obecnie, zasługuje na uznanie. To świetny przykład na to, że posiadając pomysł i wdrażając go z energią i zaangażowaniem, można sięgnąć szczytu.

Idea fix

Sposobem na zaczęcie jest skończenie mówienia i podjęcie działania”.

To stwierdzenie autorstwa Walta Disneya doskonale pasuje do Margie Samuels. To właśnie żonie Billy’ego Samuels’a seniora – pierwszego właściciela destylarni, zawdzięczamy to, co dziś znamy jako Maker’s Mark Kentucky Straight Bourbon.

Historia gorzelnictwa zna przypadki, kiedy to kobieta była motorem napędowym w rozwoju destylarni. Tak jak Elizabeth „Bessie” Williamson jest zasłużona dla szkockiej whisky Laphroaig, a Elizabeth Cumming rozwinęła destylarnię Cardhu, tak pani Samuels jest matką Maker’s Mark.

To Margie wymyśliła nazwę burbona. “Znak twórcy” to nawiązanie do metalowych produktów, na których wybijany jest symbol producenta. Ona także wymyśliła kształt butelki, tak charakterystyczny po dziś dzień.

Rzemieślnicza robota

Od kilkunastu lat niesamowitą popularnością cieszą się wszelkie produkty, o których można powiedzieć, że są rzemieślnicze i handmade. Ciekawe, czy to tymczasowa moda, czy może jednak zrozumieliśmy, że produkty wykonywane masowo często (choć nie zawsze) nie mają takiej wartości i jakości jak niszowe, ręcznie wykonane rzeczy?

Maker’s Mark Distillery rozumieli to już blisko sto lat temu. Do dziś beczki, w których leżakuje burbon, są przetaczane przez robotników, żeby trunek miał równomierny kontakt z dębiną. A jeśli macie teraz przed sobą butelkę MM, to wiedzcie, że została ona ręcznie zanurzona w czerwonym wosku.

Historia Maker’s Mark to taki american dream. Dobry pomysł, zaradność, pełne zaangażowanie, kreatywność i konsekwencja. To przepis na sukces. Bez niego nawet najlepsza receptura na alkohol – 70% kukurydzy, reszta pszenicy i słodu jęczmiennego, nie przyniesie założonego celu. 

To dzięki pracy Margie, Bill’ego i ich następców oraz pracowników gorzelni, Maker’s Mark stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych burbonów na świecie.

A jeśli chcesz się dowiedzieć, co tam czuć w podstawowej edycji MM, zachęcam do przeczytania „Makers Mark Bourbon – test whisky„.

Artykuł powstał przy współpracy z marką Maker's Mark.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.