Caol Ila 2012 7yo Silesian Whisky Fest

Przeczytanie tekstu zajmie Ci ok. 2 min.
caol_ila_2012_7yo_Silesian_Fest_Szkocka_Krata
„śląska” Caol Ila 2012

Wszyscy szukają jak najstarszych whisky, a na młode, kilkuletnie destylaty kręcą nosem. Oto raptem 7-letnia Caol Ila z 2012 roku, która udowadnia, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Whisky amerykańsko-szkocko-śląska

Słowo wyjaśnienia, kto jest ojcem tej whisky. Za selekcję odpowiada Szymon, szerzej znany jako Simon Says Whisky. Szymon raz na jakiś czas coś zabutelkuje (a właściwiej zabutelkują dla niego), częściej chyba jednak zorganizuje jakąś whisky imprezę.

Jest on gospodarzem niesamowitego wydarzenia Whisky&Food Festival w Mikołowie (tu opis wydarzenia z 2018 r.), a także Silesian Whisky Fest w Katowicach. Jeśli dobrze pamiętam, w nieszczęsnym 2020 roku to SWF był pierwszym odwołanym festiwalem. A to właśnie specjalnie na SWF 2020 zabutelkowana została ta whisky z Islay.

No więc skoro (cytując klasyka) coraz mniej obawiamy się wirusa, a epidemia jest w odwrocie, to można wskrzesić festiwale whisky. W 2021 roku doszło do kolaboracji. Mikołowski Whisky & Food Festival przeniósł się do Katowic. Ogromnie się cieszę, że udało się zorganizować imprezę na Śląsku, bowiem darzę oba festiwale niesłychaną sympatią i sentymentem. Niestety, tym razem Katowice beze mnie, ale za to ze śląską Caol Ila. Szymon, Twoje zdrowie chłopie!

Natomiast Silesian Whisky Fest 2022 już nie odpuszczę!!

Co do samej whisky – Caol Ila wydestylowana w 2012, zabutelkowana po 7 latach leżakowania w beczkach po amerykańskim burbonie Koval. Moc – bagatelka 59.8%, oczywiście single cask, oczywiście cask strength.


Moja opinia o Caol Ila 2012 7yo Silesian Whisky Fest

Zapach: dym, popiół, dym, popiół, generalnie ognisko albo stara popielniczka, nieco zapachu morza, wanilia i kwaskowe cytrusy

Smak: węgiel, popiół, spalona grzanka, alkohol, po czasie robi się nieco cytrusowa

Finisz: dymna demolka, jest pieprznie


Młoda Caol Ila, gdzie wszystko się kopci

Lubisz whisky spokojne, ułożone, takie „ą,ę”? To nie jest single malt dla Ciebie. W tej whisky aż kipi młodość i zadziorność, a wszystko umazane jest węglem i popiołem (jak na Śląsk przystało).

Nie ma się co oszukiwać, 7-letnia whisky musi być zwariowana, musi w niej przebijać alkohol. Ważne jednak, żeby to wszystko było okraszone „czymś”, w przeciwnym razie dostajemy najzwyklejszy bimber.

W Caol Ila Silesian Whisky Fest jest cała masa popiołu, węgla, palonych patyków, brykietu, spalonych grzanek i czego tam jeszcze spalonego dusza zapragnie. Gdzieś dopiero na drugim planie pojawiają się nuty morskie, a jeszcze dalej cytrusy.

Dostałem więcej, niż się spodziewałem. Takie freak whisky lubię! Jeśli gdzieś będziecie mogli zdobyć sampelka (bo o butelce to pewnie można już tylko pomarzyć), to bierzcie śmiało. Fajna, młoda torfowa whisky, która da sporo radochy w czasie degustacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.