Burbon Booker’s vs Baker’s – test whisky

burbon_bookers_bakers_szkocka_krata
Bookers & Bakers

Burbon Booker’s vs. Baker’s

Wiele opinii, z którymi się spotkałem, powtarza pewną NIEPRAWDZIWĄ plotkę – “burbony są nijakie”. Niestety, panuje takie przekonanie (oczywiście nie wśród wszystkich osób), że burbony są wszystkie takie same, niczym sie nie wyróżniają, nie ma w nich czego szukać. Zgodzę się z tym, że nie znajdziemy wśród nich takiej różnorodności jak wśród single malt. Generalnie zapachy i smaki whisky są przeróżne – od kwecistych i floralnych po mocno wędzone czy medyczne. Nie ma się co oszukiwać – takiej dywersyfikacji burbony nie dają. Niemniej, wśród nich też można znaleźć perełki odbiegające od standardów. Idealnym przykładem są burbony Baker’s i Booker’s.

To, że te trunki mają podobne nazwy, nie jest przypadkowe. Booker’s i Baker’s pochodzą z tej samej “stajni” – gorzelni Jim Beam. Co więcej, obie należą do serii Small Batch Burbon Collection. Cykl ten dopełniają dwa inne burbony – Knob Creek oraz Basil Hayden’s. To co rzuca się w oczy i wyróżnia burbony B. & B. od dwóch pozostałych to z pewnością butelki (oczywiście nie tylko 😉 ). Niewątpliwie przypominają one bardziej butelki z winem niż z whiskey.

Burbon Baker’s jest poświęcony Bakerowi Beamowi. Trunek ten starzony jest przez 7 lat i butelkowany z mocą 107 proof, czyli 53,5% alkoholu. Natomiast burbon Booker’s nosi imię Booker’a Noe, legendy destylarni Jim Beam. Informacja o tym, jak długo dojrzewała dana butelka, znajduje się na etykiecie (w moim przypadku 7 lat 2 miesiące i 5 dni). Mój Booker’s zabutelkowany jest z obłędną mocą 127,4 proof czyli 63,7% alkoholu.


Booker’s Burbon

Wzrok: bursztyn

Zapach: węgiel drzewny, wanilia, imibr, wędzona śliwka

Smak: ciężki, palone drewno, laska wanilii, cygaro

Finisz: dłuuuuuuugi

Cena: 300-350 złotych


Baker’s Burbon

Wzrok: ciemny bursztyn

Zapach: owocowy, pomarańcze, wiśnie, tytoń, dąb, wanilia

Smak: bogaty, wanilia, karmel, słodki syrop

Finisz: długi, z dębiną na wykończeniu

Cena: 250-300 złotych


Booker’s i Baker’s to klasyka burbonów. Wcale się temu nie dziwię, wszak obie pozycje są po prostu obłędne. Baker’s jest słabszy mocą, ale wybija się pięknie bogatym zapachem. Jest przyjemnie owocowy i waniliowy, a dodatkowo pojawia się w aromacie coś tytoniowego. Smak równie złożony, przywodzi na myśl słodki syrop. Burbon Booker’s jest trochę inny. Oczywiście, przy mocy ponad 60% alkoholu nie może być to “nic zwykłego”. To burbon, w którym eksploduje cała feeria zapachów wanilii i przypraw. Plus extra dodatek – subtelny aromat wędzenia.

W mojej opinii są to pozycje absolutnie obowiązkowe dla każdego fana burbonu. Ja staram się mieć je zawsze w barku. Dodatkowo, jestem przekonany, że fani whisky, którzy należą do antyburbonowców, byliby bardzo przyjemnie zaskoczeni i ukontentowani. Wszak to produkty nieszablonowe, wyjątkowe. Czy któryś lepszy od drugiego? Cóż, nie podejmę się rozstrzygnięcia – każdy z tych burbonów czymś się wybija. Zatem wniosek – zawsze trzeba je kupować w parze 😉

Podziel się artykułem!